Porady eksperta gratis - wystarczy zadzwonić lub napisać. Kliknij i już!

Podlaska Fabryka Okien i Drzwi Witraż: najwyższą jakość oferują w standardzie!

Gościmy dzisiaj w Podlaskiej Fabryce Okien i Drzwi „Witraż” i rozmawiamy  z Panem Robertem Muchą Dyrektorem ds. Eksportu. Rozmowę przeprowada Grzegorz Cendrowski – Infookno.pl

G.C (Grzegorz Cendrowski): Podlaska Fabryka Okien i Drzwi „Witraż” to już kilkanaście lat tradycji w produkcji stolarki. Jak wyglądały początki firmy?
R.M (Robert Mucha): Firma działa od 1999 roku i rozpoczynała swoją działalność w białostockiej dzielnicy Fasty, w wynajętej hali. Dynamika rozwoju firmy była tak szybka, że po dwóch latach zdecydowaliśmy się na budowę własnej hali produkcyjnej. Z tą budową wiązała się również inwestycja w zakup nowszych i szybszych maszyn. Sprzyjała nam koniunktura na rynku i to, że nasze wysokiej jakości produkty zostały dobrze przyjęte przez klientów. Z roku na rok pozyskiwaliśmy nowe punkty sprzedaży, zaczeliśmy od północno-wschodniej Polski – zależało nam na tym, aby na początku zdobyć jak najwięcej klientów z naszego regionu.
Obecnie firma Witraż posiada  dwa zakłady produkcyjne - każdy po 5 tys. m2 powierzchni. Na dzień dzisiejszy produkujemy ponad 15 tys. okien PVC miesięcznie, oraz ponad 3 tys. m2 okien drewnianych - miesięcznie. Dodatkowo produkujemy również wyroby z aluminium jako uzupełnienie naszej oferty.

G.C: Jesteście firmą kompletną - wspomniał Pan o oknach drewnianych, aluminiowych fasadach i o oknach PVC które stanowią największą część produkcji, a co jeszcze produkujecie i sprzedajecie?
R.M: Jesteśmy firmą, która zaspokaja wszystkie potrzeby klientów poszukujących dobrej stolarki. Poza oknami produkujemy również drzwi: z PCV, aluminium, drewna. Istnieje oczywiście możliwość wykonania drzwi na indywidualne zamówienie, zupełnie nietypowych.
Współpracujemy również z architektami i developerami na terenie całej Polski. Dostarczamy okna i drzwi na budowy, które realizowane są na terenie m.in. Warszawy i Trójmiasta.

G.C: Jesteście Państwo potentatem na swoim rynku, a jak wygląda dostępność Państwa okien i drzwi w Polsce oraz Europie?
R.M: Obsługujemy ponad 150 dealerów na terenie całej Polski - także już w każdym województwie można kupić nasze okna. W tym roku położyliśmy bardzo duży nacisk na południową część Polski, ponieważ nasze moce produkcyjne wzrosły, a ten rynek jest dość świeży dla nas.
Możemy również pochwalić się w tym roku ponad 20% wzrostem sprzedaży stolarki na rynki eksportowe, m.in. w takich krajach jak: Belgia, Francja, Niemcy i Włochy.
G.C: Ile procent stanowi eksport w Państwa wolumenie sprzedaży ?
R.M: W tym momencie 32% i utrzymuje się tendencja wzrostowa.
G.C: ....i jak Pan uważa czym to jest spowodowane ?
R.M: Na pewno wynika to z dużego zapotrzebowania na produkty stolarki. Wiąże się to również z tym, że ceny naszych okien są bardzo konkurencyjne,  a nasze wyroby uważane są za bardzo dobre jakościowo. Dlatego jesteśmy tak interesującym producentem dla klientów z całej Europy.
G.C: Nasz kraj słynie z bardzo dobrej stolarki, a jak sobie Państwo radzicie jeśli chodzi o eksport, logistykę dostaw, jak wygląda sprawa reklamacji – bo takie też się mogą zdarzyć…
R.M: Posiadamy własny transport, i przewozimy produkty do krajów sąsiednich, jeśli zaś chodzi  o dalsze kraje to korzystamy z firmy spedycyjnej - bo jest to o wiele tańsze rozwiązanie.  
Mamy również bardzo dobrze funkcjonujący system reklamacji, może nie będę się wdawał w szczegóły jak to działa, natomiast nasze rozwiązania na pewno są skuteczne. W firmie Witraż wszystkie reklamacje rozpatrywane są w ciągu 14 dni, ale jest ich bardzo mało.
W zeszłym roku, ucząc się na błędach poprawiliśmy w znacznym stopniu kontrolę jakości.  Wprowadziliśmy również innowacyjny system zarządzania w firmie, to również wiąże się z logistyką, reklamacjami i kontrolą jakości.
G.C: A propos zarządzania, reprezentuje  Pan nową generacje menadżerów stolarki - przy okazji możemy wspomnieć, że jest Pan synem właściciela firmy Pana Tamerlana Muchy. Czy lubi Pan swoją pracę? Co dokładnie należy do Pana obowiązków?
R.M: Oczywiście, spełniam się w swojej pracy w 100%! Przede wszystkim moim zadaniem jest rozwijanie rynków eksportowych, na co przeznaczam większość czasu, a dodatkowo staram się pracować nad wizerunkiem firmy oraz jej rozwojem w kwestii marketingowej.
G.C: Słyszałem, że płynnie mówi Pan po angielsku, czy posługuje się Pan również innymi językami?
R.M: Przede wszystkim mówię biegle po angielsku, ale niedawno rozpocząłem naukę języka rosyjskiego.
G.C:  Otworzył Pan również przewód doktorski, czy to ambicja? czy są jakieś inne powody?
R.M: Rozpocząłem przewód doktorski półtora roku temu i robię to przede wszystkim dla siebie. Moja praca doktorancka opiera się na zagadnieniu innowacyjności przedsiębiorstw.
Doszedłem do wniosku, że dalsza edukacja pozwoli mi się rozwijać.
Wierzę, że kończąc doktorat, stanę się specjalistą w dziedzinie innowacyjności co będę mógł później przełożyć na rozwój naszego przedsiębiorstwa. Robię to przyszłościowo, bym mógł się rozwijać i wnieść coś nowego do firmy.

G.C:  Produkujecie Państwo okna na systemach Veka, a takich producentów jest wielu. Może nawet ponad 100, z tych liczących się jest kilku i w tej grupie jest Witraż. Czym Państwa okna wyróżniają się w stosunku np. do firmy Dako, Vetrex czy firmy Petecki – z punktu widzenia konsumenta?
R.M: Każda z tych firm produkuje bardzo dobre okna, jeśli zaś chodzi o naszą firmę to kładziemy duży nacisk na kontrolę jakości – myślę, że to się bardzo liczy.
Wykorzystujemy nowoczesne okucia Roto NT, w oknach jest też wiele dodatków typu: szara uszczelka, mikrowentylacja, i inne rzeczy które oferujemy naszym klientom. Standardowe okno jest bardzo bogato wyposażone i to na pewno nas wyróżnia. Termin produkcji to osiem dni plus dostawa, zarówno białe okna PVC jak i te w standardowych kolorach.

G.C:  A drewno? Kiedy i dlaczego rozpoczęliście Państwo produkcję „trudnych” okien drewnianych? Jaki jest udział okien drewnianych w produkcji i sprzedaży?
R.M: W 2006 roku firma postanowiła wprowadzić do oferty stolarkę drewnianą. Rozpoczęcie produkcji nastąpiło 28 sierpnia 2008 roku. Przez pierwsze dwa lata od podjęcia decyzji o produkcji przygotowywaliśmy się z technologią i projektem tego przedsięwzięcia.
Bardzo nam pomogło przejęcie upadającej firmy produkującej stolarkę drewnianą. Mogliśmy od razu współpracować z wykwalifikowaną kadrą pracowników, dzięki którym ta produkcja rozpoczęła się z dużym powodzeniem.
G.C: Jak to wygląda dzisiaj, czyli po kilku latach produkcji?
R.M: Patrząc z perspektywy czasu uważam, że był to bardzo dobry krok. To duża inwestycja która już się zwróciła. Produkujemy okna bardzo dobrej jakości, możemy się tym pochwalić, a ta nagroda VIP – Innowacyjna Stolarka również w jakimś stopniu o tym świadczy. Mamy bardzo szeroką ofertę jeśli chodzi o okna drewniane i eksportujemy je na rynek angielski, skandynawski, czeski, austriacki.
G.C: Państwa udział w programie „VIP - Innowacyjna Stolarka” i szczególne wyróżnienie za projekt autorski Państwa nowe okno drewniane, to nie jest przypadek. Proszę nam więcej opowiedzieć na temat tego produktu.
R.M: Najważniejszą nowością stosowaną w oknie drewnianym ECOTHERM 92 jest dodatkowe uszczelnienie montowane na ramie. Działa ono w poprzek skrzyła dzięki czemu dodatkowa uszczelka nie powoduje zwiększenia siły potrzebnej do zaryglowania skrzydła. Rewolucyjny kształt dodatkowego uszczelnienia powoduje doszczelnianie się okna wraz ze zwiększonym naporem wiatru. Będzie to miało kolosalny wpływ na parametry szczelności okna. Standardowym pakietem szybowym musi być pakiet o budowie 4/18/4/18/4, czyli całkowitej grubości 48 mm. Dzięki temu zapewniamy klientom najlepsze parametry cieplne okna, a zapas na listwie daje możliwość kreowania pakietów dostosowanych do indywidualnych upodobań naszych klientów. Jest jeszcze wiele innych niuansów związanych z tym innowacyjnym produktem,  dlatego też odsyłam Państwa na naszą stronę internetową. Tam w przeciągu 2 tygodni znajdować się będą wszystkie szczegóły związane z tym produktem, ponieważ obecnie modernizujemy naszą stronę internetową.
G.C:  Okna, drzwi, fasady, fabryka, produkcja…a relaks? Co Pan robi w czasie wolnym od pracy, jakie jest Pana hobby?
R.M: Staram się nie łączyć pracy z odpoczynkiem chociaż jest to trudne, bo jestem bardzo zaangażowany w swoją pracę.  Oczywiście trzeba też mieć czas dla siebie i swoich zainteresowań. Moje hobby to bieganie, sporty ekstremalne, sporty wodne.  Gdy mam wolny weekend to pływam na wakeboardzie, uprawiam również kitesurfing, ale to wiąże się już z kilkudniowym wyjazdem.
Wraz z Żoną jeździmy na rowerze i spacerujemy. Podlasie jest bardzo piękne, a na około jest wiele parków narodowych. Oczywiście lubię również przeczytać ciekawą książkę, uważam że czytanie jest bardzo ważne w rozwijaniu swojej osobowości. Interesuje mnie również psychologia.
G.C: Wracając jeszcze do biznesu. Rozmawialiśmy o sprzedaży, eksporcie, wspomniał Pan również, że rozpoczął Pan naukę języka rosyjskiego. Czy rynek wschodni jest już obiecujący dla polskich producentów?
R.M: Osobiście wierzę, że tak. Na dzień dzisiejszy zdaje sobie sprawę z tego, że jest to bardzo trudny rynek chociaż z dużym potencjałem. Chciałbym być przygotowany na współpracę z tamtejszymi inwestorami.
Również w wielu bardzo odległych egzotycznych krajach spotkałem się z osobami posługującymi się językiem rosyjskim, a nie angielskim. Wydaje mi się, że będąc sąsiadem tak olbrzymiego kraju, znajomość tego języka na pewno będzie przydatna.

G.C: Macie Państwo konkurencję, zarówno lokalną jak i ogólnopolską. Czy obawiacie się Państwo intensyfikacji w działaniach konkurencji ? czy ten rynek nie jest już dostatecznie ‘nasycony’ oknami ?
R.M: Konkurencji na pewno nie wolno lekceważyć. Rynek polski jest już dosyć nasycony, ale my skupiamy się na  tym, by wprowadzać wiele innowacyjności do naszej oferty i kłaść nacisk na rynki eksportowe. Uważam, że dzięki temu firma Witraż buduje swój sukces i ciągle się rozwija.
G.C: Jak Pan sądzi, czy nowa generacja Dyrektorów i Managerów do której również Pan się zalicza, sprosta temu wyzwaniu i poradzi sobie z dość trudną sytuacją która obecnie panuje na rynku stolarki?
R.M: Siła naszej firmy tkwi w zarządzaniu i prawidłowym rachunku ekonomicznym. Kontrolujemy koszty, bo w tych czasach kto ma pieniądze ten ma siłę. Dodatkowo ważne jest to, że firma Witraż jest firmą rodzinną – Tata jest Prezesem firmy, Mama zajmuje się częścią finansową, a ja odpowiadam za sprzedaż. Zależy nam nie tylko na zyskach, ale również na rozwoju. Mam nadzieję, że kiedyś moje dzieci przejmą tą firmę.
G.C: Jest to bardzo dobre założenie i tego życzę firmie. A w kilku krótkich słowach firma Witraż to...
R.M: Prężnie rozwijająca się firma, która posiada renomę na rynku oraz okna bardzo dobre jakościowo.
G.C: Dziękuję za rozmowę

R.M: Dziękuję również.