W Warszawie i okolicach możesz uzyskać poradę eksperta - naprawdę, sprawdź szczegóły i klikniji w ten link!

PST = Pewność , Solidność i Trwałość!

Gościmy dzisiaj w znanej firmie, produkującej szyby zespolone: Polskie Szyby Termoizolacyjne w skrócie PST w Ostrołęce. Mamy przyjemność rozmawiać z właścicielami firmy: Panem Czesławem Przepiórskim (C.P.) i Panem Waldemarem Kuczyńskim (W.K.) . Niestety jeden z Vice Prezesów, jak to Panowie określili ‘trzeci muszkieter’ jest dzisiaj nieobecny: Pan Lech Kalinowski. Rozmowę przeprowadza Grzegorz Cendrowski (G.C.).

G.C.     Który z Panów rządzi w Firmie?
C.P. Razem rządzimy.
G.C.     A który z Panów jest Prezesem?
W.K. Pan  Czesław Przepiórski.
G.C.     Proszę powiedzieć kilka słów na temat historii firmy PST. Kiedy to się zaczęło i dlaczego?
W.K. Rozpoczęliśmy działalność w 1995 roku, więc w tym roku minęło 15 lat od czasu gdy zaistnieliśmy w branży. Zaczynaliśmy  skromnie, bo od jednej linii do produkcji szyb firmy Lisec obsługiwanej przez kilku pracowników. Jaką drogę przeszła firma przez te 15 lat dzisiaj widać najlepiej.
Obecnie zatrudniamy ponad 120 osób i produkujemy 40 tys. metrów kwadratowych szyb zespolonych w ciągu miesiąca.
G.C     Czyli ponad 400 tys. metrów kwadratowych szyb rocznie? Bardzo ważna jest skala, żeby podkreślić, że są to setki tysięcy szyb zespolonych do setek tysięcy okien i fasad.
W.K. Tak, produkujemy dużo szyb i jesteśmy wyposażeni w najnowocześniejsze urządzenia firmy Lisec,  potentata w tej branży.
Posiadamy linie do zespalania, stoły do rozkroju i inne maszyny pomocnicze.
Przeszliśmy ogromną drogę : od podstawowych urządzeń po nowoczesny park maszynowy, od małej załogi do liczącej się, wykwalifikowanej kadry pracowników szkolonej wszędzie tam gdzie istnieje potrzeba.
Oczywiście myślimy o dalszym rozwoju firmy. Chcielibyśmy wybudować nowy zakład, wchodzić w inne sektory tej branży.
G.C.     Czyli wiadomo już jaka będzie dalsza droga rozwoju?
W.K. Na razie nie chcielibyśmy zdradzać szczegółów, ale do końca tego roku to się na pewno wykrystalizuje. Rok 2009 był średni dla branży stolarki w Polsce i nie tylko dla naszej branży, ale w tym roku sytuacja się  poprawia i intensywnie myślimy o nowych inwestycjach.
Firma musi iść do przodu a strata jednego roku w inwestowaniu, odbija się później w kolejnych latach istnienia. Rok 2011 będzie rokiem inwestycji – taki jest plan.
G.C.     Nie ukrywam, że znam firmę PST od wielu lat,  i z roku na rok szczyciła się ona wzrostem sprzedaży. Myślę, że konsekwentnie realizujecie wcześniej założone plany. Czy to prawda?
W.K. Nawet biorąc pod uwagę rok 2009 który był kiepski pod względem finansów, nie zmniejszyliśmy ilości produkcji szyb zespolonych i nie straciliśmy tempa w stosunku do 2008. Byliśmy ewenementem w branży.
G.C.     A rok 2010 jak się zapowiada?
W.K. Będzie lepszy niż 2009. Pod względem ilości będzie to najlepszy rok w firmie od 15 lat.
G.C.     I niech to będzie dobrym przyczynkiem do dalszego rozwoju.
Chciałbym zapytać o Państwa pracowników sądzę,  że jesteście Panowie postrzegani jako dobrzy pracodawcy? Praktycznie od początku istnienia firmy zatrudniacie również ludzi niepełnosprawnych. Jaki procent pracowników stanowi ta grupa?
C.P. Od 1998 jesteśmy zakładem pracy chronionej i jesteśmy zobligowani, do tego by utrzymywać wskaźnik 40% zatrudnienia dla osób niepełnosprawnych.
Zatrudnialiśmy takich pracowników od samego początku, korzystając z możliwości różnych dofinansowań. Byliśmy i jesteśmy dobrze przygotowani na stworzenie zakładu pracy chronionej. W tej chwili zatrudniamy około 50 osób niepełnosprawnych.
G.C.     Istnieje taka opinia, że ludzie niepełnosprawni są znakomitymi pracownikami, bardzo wydajnymi i lojalnymi. Czy potwierdzacie tego typu opinie?
C.P. Czujemy, że jest potrzeba pracy u tych ludzi i to widać. Oczywiście, że są wyjątki bo nie zawsze stan zdrowia pozwala wykonywać pewne czynności.
 Ponieważ jest to zazwyczaj praca ze szkłem przy maszynie, to niektóre dolegliwości na to nie pozwalają. Faktem jest to , że jesteśmy zadowoleni z tych pracowników.
W.K. W  okresie ostatnich kilku lat chętniej zatrudnialiśmy osoby niepełnosprawne, ponieważ wiele osób wyjechało do pracy za granicę do Anglii, Irlandii.
G.C.     Ostatnie 5 lat, prawda?
W.K. Tak, ostatnie 5 lat. W przypadku ludzi niepełnosprawnych, te wyjazdy za granicę nie były tak częste. Nie mieliśmy odpływu pracowników niepełnosprawnych do innych prac czy wyjazdów zagranicznych. To nam pomogło utrzymać załogę na bardzo stabilnym poziomie.
G.C.    W promieniu 100 km od Państwa firmy jest wielu producentów szyb zespolonych, ale też jeszcze więcej producentów okien. Jak dajecie sobie radę na tak konkurencyjnym rynku?
C.P. Przede wszystkim stawiamy na stałą współpracę, tych odbiorców których mamy dzisiaj.
G.C.     Ilu macie stałych odbiorców?
C.P. Jest to grupa około 100 odbiorców, z którą współpracujemy od wielu lat, oczywiście staramy się też pozyskać nowych. Takim czynnikiem który pozwolił nam swego czasu , zdobyć znaczący segment rynku była szybka realizacja zamówień.
G.C. Z jakimi koncernami Panowie współpracują i jak ta współpraca się układa?
W.K. Od samego początku naszym głównym partnerem jest firma Pilkington , współpracujemy również z firmami Guardian i Euroglas.
Czasami też kupujemy szkło od mniejszych firm i to też czynimy w zakresie innych rodzajów szkła, które aktualnie są potrzebne na rynku.
Zawsze bardzo dobrze układała nam się współpraca z Pilkington'em, bo z tą firmą jesteśmy związani od samego początku i ta firma w różnych momentach naszej historii nam pomagała.
Cena nie jest dla nas najważniejsza. Kupujemy szkło od różnych dostawców, bo taki jest rynek szklarski.  Szkło u wszystkich jest praktycznie tej samej jakości. Niczym tu nie odbiega jedna huta szkła od drugiej czy też koncerny od siebie. 
G.C. Jedynie po prostu asortymentem?
W.K.  Zgadza się.  Możemy się pochwalić, że wszystkie materiały zaopatrzeniowe w tym szkło kupujemy za gotówkę. Pozwala to nam wypracować taką pozycję na rynku jaką dzisiaj mamy, to się nam opłaca.
G.C.     Kilkanaście lat temu zaangażowaliście się Państwo w projekt „GlasMax”.  Jest to projekt promocji szkła,  szyb zespolonych. Czy nadal uczestniczycie w tym projekcie?
W.K. Staramy się nadal wspierać ten projekt. Właśnie we wkrótce ma nastąpić nowa odsłona projektu. Liczymy, że przyniesie ona coś nowego.
G.C.     Firma PST to prekursorzy reaktywacji szyb dwukomorowych, a nawet wymyśliliście i wykonaliście szyby trzykomorowe. Jeżeli dobrze pamiętam prezentowaliście szyby trzykomorowe, dwa lata temu na targach „Budma”. Jak wygląda rynek tych szyb z wyższej półki, wielofunkcyjnych, dwukomorowych? Czy to się rozwija?
C.P. Zdecydowanie tak. Pierwszym takim sygnałem do rozwoju szyb innych, niż te standardowe były szyby bezpieczne i antywłamaniowe. Obecnie widzimy wzrost zapotrzebowania na szkło o współczynniku przenikalności ciepła „U” poniżej 1.0.  Istnieje również zapotrzebowanie na szkła wielofunkcyjne: przeciwsłoneczne, dźwiękochronne, antywłamaniowe.
G.C     Od wielu lat współpracujecie z firmami eksportującymi stolarkę, ale wiem też , że sprzedajecie swoje szyby na eksport. Posiadacie certyfikaty europejskie, między innymi certyfikat brytyjski. Jak to wygląda dzisiaj? Ile waszych szyb wyjeżdża z kraju na eksport?
W.K. Nasi partnerzy handlowi eksportują okna z naszymi szybami. U nich ten eksport jest znaczący i rośnie w ogromnym tempie. Myślimy, że jest to ponad 50%. My również część wyrobów eksportujemy, ale jeszcze nie w tak dużej ilości jakbyśmy chcieli.
G.C    Zaangażowaliście się od kilku lat w Program „VIP- Najlepsze Okna i Drzwi”,  jesteście Partnerem tego Programu.  W tej chwili  zweryfikowanych produktów i producentów jest ponad 35. Są to najlepsze firmy z branży stolarki działające na rynku polskim.Dlaczego postanowiliście Patronować temu Programowi?
C.P.   Najważniejszym aspektem jest to, że w tym programie biorą udział firmy, z którymi my współpracujemy, nasi odbiorcy. Dzięki temu możemy zdobyć szereg nowych kontaktów. Jest to Program, który również promuje jakość i marki producentów i produktów.
Jesteśmy coraz lepiej postrzegani na rynku i coraz więcej klientów chce kupować nasze szyby.
G.C.    Mogę tylko podziękować w imieniu Zarządu za to, że kontynuujecie współpracę.  
Mam nadzieję, ze coraz więcej firm będzie tak uważać.
Wiem, że firma PST angażuje się w szkolenia dla dilerów producentów okien. Proszę powiedzieć ile takich szkoleń odbyło się i w jaki sposób one przebiegają.
W.K. W  tym roku rozpoczęliśmy system szkoleń dla punktów sprzedaży (dilerów) naszych partnerów handlowych. Zamierzamy to kontynuować i rozszerzać. Doszliśmy do wniosku, że jest to  segment w którym powinniśmy uczestniczyć i robić takie szkolenia. Chcemy raz na kwartał przeprowadzać takie szkolenia z dilerami naszych klientów, będzie to stałym elementem naszej pracy marketingowej.
G.C.     Sądzę, że to ma jeszcze jeden bardzo pozytywny wydźwięk, bo to są szkolenia edukacyjne. Marketing, edukacja, promocja i wiedza?
W.K. Ma Pan rację. W takich szkoleniach biorą udział ludzie z koncernów szklanych i nie tylko.
Także ta wiedza z zakresu szkła i innych materiałów będzie przekazywana dilerom, co wpłynie na podniesienie jakości sprzedaży okien i fasad.
C.P. Edukacja jest bardzo ważna. W czasie tych szkoleń partnerzy naszych odbiorców oglądają, zwiedzają nasz zakład. Widzą jak przebiega produkcja i lepiej nas postrzegają. Nawet w punktach sprzedaży jako firma jesteśmy lepiej widziani.
W.K. Nie jesteśmy małą fabryczką, która „klei” to w jakiś „swój sposób”, tutaj nie ma miejsca na amatorszczyznę.
G.C.    Wśród ponad 100 partnerów handlowych, z pewnością jest jakaś grupa uprzywilejowana, zawsze tak bywa. Czy chcielibyście wymienić jakieś firmy  jako szczególnych partnerów handlowych, z którymi Wam się bardzo dobrze współpracuje od samego początku?
W.K. W zakresie sprzedaży i odbioru naszych produktów jest to firma AdamS z Mrągowa i firma Łukplast z Łukowa. Współpracujemy z tymi firmami od wielu lat i jesteśmy bardzo zadowoleni z tej współpracy. Każda z tych firm produkuje ponad 200 tys. okien rocznie. Należą do elity producentów stolarki w Polsce,  są również dużymi eksporterami. Eksportują około połowę swojej produkcji.
Są to firmy porządne, bardzo dobrze zarządzane. Jedna jest firmą rodzinną, druga jest spółką, ale obie idą w tym samym kierunku - drogą szybkiego rozwoju, również dzięki innowacyjności.
G.C.     Chciałbym zapytać czym Panowie zajmują się poza pracą i zarządzaniem firmą?
C.P. Czasu wolnego mamy niewiele, a ponieważ mieszkamy poza miastem to najczęściej wypoczywamy w domu.
W.K. Mieszkamy w takich miejscach, gdzie kontakt z przyrodą jest na co dzień. Mamy spore działki leśne. Tam zawsze jest co robić.  Od czasu do czasu podróżujemy, zwiedzamy świat:USA, Canada, Anglia, Niemcy, Czechy.
G.C.     Podróże kształcą.
W.K. Tak z podróży wyciąga się bardzo dużo wniosków pozytywnych, a każdy naród ma różne ciekawe cechy, i fabryki też się różnią.
G.C.    Planów inwestycyjnych nie chcą Panowie zdradzić, ale jak sądzicie jak będzie wyglądał przyszły rok i następne lata.
W.K. Wiążemy nadzieje z Euro 2012. Cały system inwestycyjny w zakresie dróg i infrastruktury powoduje to , że rok 2011 powinien być lepszym rokiem. Powinien być lepszy, a tym samym przy odrobinie większej koniunkturze i ekonomicznie powinniśmy jeszcze lepiej przyszły rok zakończyć.

G.C.     Co chcielibyście Panowie powiedzieć swoim potencjalnym  klientom czyli producentom stolarki na temat firmy PST?:
C.P. Dobry i wiarygodny partner!

W.K. Pewność, solidność i trwałość! Tak  się reklamujemy od wielu lat. To świadczy o wszystkim. Jesteśmy firmą która nie ma żadnych kłopotów z finansami. Przez te 15 lat nie braliśmy praktycznie żadnych dywidend. Wszelki kapitał, który wypracowaliśmy lokowaliśmy w firmę i dalej staramy się to robić. Dlatego ten najtrudniejszy okres przetrwaliśmy. Przede wszystkim mamy dewizę: być solidnym, uczciwym partnerem w biznesie i wielu klientów naszych tak nas postrzega. Koncerny szklane widzą w nas dobrego, uczciwego partnera.
Grzegorz Cendrowski: Mogę to potwierdzić. Znamy się jak już mówiłem firmę wiele lat.
Życzę dalszego i dynamicznego rozwoju oraz wprowadzenia coraz bardziej innowacyjnych produktów ze szkła. Dziękuję za rozmowę.
Waldemar Kuczyński i Czesław Przepiórski: Dziękujemy.