Porady eksperta gratis - wystarczy zadzwonić lub napisać. Kliknij i już!

AdamS znani z jakości - ich okna świadczą o tym najlepiej.
AdamS znani z jakości - ich okna świadczą o tym najlepiej.

Mamy przyjemność zaprezentować wywiad z Dyrektorem Generalnym firmy AdamS Panem Adamem Pędzichem.
Grzegorz Cendrowski: Firma AdamS  to firma z ponad 20-letnią tradycją w produkcji i sprzedaży okien oraz drzwi z PVC. Czy wyniki badań drzwi balkonowych, które zostały opublikowane w roku ubiegłym m.in. przez Gazetę Wyborczą zmieniły coś w działalności fimy, czy jesteści jeszcze bardziej  wyczuleni na jakość i „badania typu” swoich wyrobów?

Adam Pędzich: Przede wszystkim wyniki te nas zaskoczyły. Oczywiście, nawet najlepszemu może zdarzyć się drobna wpadka,  która może podlegać reklamacji, to jednak sam wynik badań był co najmniej  zdumiewający z dwóch powodów:

-   taki wynik oznaczałby, ze w oknie jest dziura wielkości pięści dorosłego mężczyzny
-  nasze okna słyną ze swojej jakości co m.in. ma odzwierciedlenie w wysokiej  odporności na     przepuszczalność wody i  przede wszystkim powietrza, więc skąd takie „przedmuchy” ?
 Tak jak Pan wspomniał , działamy na rynku ponad 20 lat i  mamy dużą rzeszę  zadowolonych Klientów i  partnerów handlowych, którzy sprzedają nasze produkty. Jedno okno balkonowe, które rzekomo było za słabe na  infiltrację powietrza, nie świad
czy o niczym, szczególnie, że procedury pozyskania i badania tego okna pozostawiają wiele wątpliwości. Ale nawet jeżeli,  to jak to się ma do  tysięcy,  setek tysięcy okien wyprodukowanych i zamontowanych przez nas, tak w Polsce jak i Europie.  To znamienne, że sprawa  dotyczy naszej firmy, która na pierwszym miejscu stawia  jakość produkowanych okien i zadowolenie Klienta.
G.C: Wiem z pierwszej ręki, że w listopadzie 2011 r mieliście Państwo „nalot” czyli kontrolę Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Czym było to spowodowane? Czy było to pokłosie  tzw. „złych” wyników badań i jakie kontrola przyniosła rezultaty?
A.P: Tak, było to pokłosie tej publikacji. W wyniku dwudniowej kontroli dokonanej przez  przez  Inspektorów z Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego stwierdzono drobne uchybienie dotyczące uwaga! braku zapisu w instrukcji Zakładowej Kontroli Produkcji ,  o częstotliwości dokonywanych badań próbek wyrobów. Innych nieprawidłowości nie stwierdzono, a możemy dodać, że inspektorzy byli pod dużym wrażeniem naszego zakładu i produkcji okien.
G.C: Byliście jednymi z pierwszych, którzy kwestionowali procedury badań, które Związek zastosował, a
raczej nie zastosował! Czy wysłaliście pismo do Związku z prośbą o dokładny opis zastosowanych procedur „kontrolowanego zakupu” i badań drzwi balkonowych ze specjalnym uwzględnieniem np. sprawdzenia docisku ramy do skrzydła, sposobu ułożenia uszczelek, kwestii regulacji okuć, nie wspominając o samym zakupie, o drugiej próbce do badania, transporcie, itp.?
A.P: Oczywiście, wysłaliśmy pismo do Związku Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa o sposób przebadania i poprania próbki i dalej czujemy, że to badanie nie było najlepiej przygotowane. Na zadane pytania otrzymaliśmy raczej enigmatyczne i wymijające odpowiedzi typu :
- cytat „Związek nie ma obowiązku zakupu 2 egzemplarzy okna, gdyż nie jest to pobranie próbki, a zakup kontrolowany dokonany przez jednostkę niezależną” …co innego można przeczytać w instrukcji dotyczącej zasad zakupu i badań będącej załącznikiem do umowy pomiędzy ITB a ZPPMDB
- cytat: „Za prawidłowość badań odpowiada ITB jako instytucja posiadająca akredytowane laboratoria i nie znajdujemy żadnej podstawy do podważenia wiarygodności badań
…. Jak w takim razie wytłumaczyć taki fakt: jeden z producentów, którego produkty również nie uzyskały deklarowanych parametrów zwrócił się z żądaniem zbadania tego samego okna w obecności jego pracownika i ewentualnie przeprowadzonej regulacji . Powtórnie wykonane badania pokazały znacznie lepsze parametry niż poprzednio i potwierdziły racje producenta. Pozwala to wyciągnąć wnioski, że okna nie były prawidłowo przygotowane do badań, nie zostały sprawdzone przed badaniami.
Ciekawi nas kto zapłaci za sprostowania tego faktu we wszystkich mediach, w których to się pojawiło? Ponadto uważamy, że sam sposób podania wyników do wiadomości publicznej był mocno kontrowersyjny, wyglądało to jak przecieki do mediów od „dobrze poinformowanych”. Szkoda tylko, że zainteresowani producenci okien dopiero  wtedy dowiedzieli się co produkują… Swoją drogą nawet media branżowe, które zazwyczaj są konsultantami i miarodajnym źródłem, na konferencję  też nie zostały zaproszone.
G.C: Wracając do „naszego” okna …
A.P: 
Do badań, o których wspominamy  użyto niewłaściwej deklaracji zgodności , w związku z czym powołano się na jego niewłaściwe parametry .
Badano okno ze słupkiem ruchomym o wysokości 2135 mm i szerokości skrzydła w granicach 700 mm, zaś rzekomo deklarowane przez nas parametry przyjęto z okna mniejszego, o wysokości 1700 mm, szerokością skrzydła 500 mm i na dodatek ze stałym słupkiem. To daje do myślenia! W artykule napisano, że do badania wzięto okna z wyższej półki, a faktycznie zakupiono okno podstawowej klasy o nazwie  INVEST. Były i inne uchybienia, chociażby transport , np. skąd badane okno jechało do Warszawy? - nasze zakupiono we Wrocławiu i przewieziono transportem niewiadomego pochodzenia,  gdzie nie mieliśmy wpływu na jego zabezpieczenie. Przecież gdy klient kupuje okno to zawsze dbamy o to by dotarło ono do niego w nienaruszonym stanie!.  Otrzymaliśmy odpowiedź od Związku, że był to profesjonalny samochód, jednak my poddajemy w wątpliwość zarówno zakup, transport,  jak i rozładunek. Dlaczego nie ma zdjęć tego „profesjonalnego” przewozu dołączonych do protokołu z zakupu ? Generalnie odpowiedzi Związku w wielu wątkach są mało merytoryczne, ale tym zajmuje się nasz dział prawny, musimy bronić swojego dobrego imienia.
G.C: Czy w związku z tymi nazwijmy je niefortunnymi badaniami, a szczególnie ich publikacją, straciliście Państwo jakichś klientów tak w Polsce jak i za granicą?
A.P: Większość naszych Klientów to firmy, które kooperują z nami przede wszystkim ze względu na jakość. Na co dzień sprzedają i montują nasze okna w całej Polsce i wielu krajach Europy. W ramach spotkań z naszymi Klientami rozmawiamy o jakości i oni zgodnie podkreślają, że to jeden z podstawowych powodów  współpracy z nami. Zatem żaden stały Klient od nas nie odszedł – bo nam ufają i jak do tej pory  deklarują, że są zadowoleni ze współpracy. Dalej są najlepszymi Ambasadorami naszej marki - za co im bardzo dziękujemy. Jednak ponieśliśmy
straty w przypadku kilku nowych Klientów.  Poza tym różne podmioty gospodarcze zaczęły dowolnie interpretować te wyniki i rozsyłać po punktach dilerskich swoje opracowania i interpretacje. To pozostawiamy bez komentarza, ale mleko rozlało  się i to nie tylko w Polsce – słyszeliśmy też o zagranicznych głosach „krytyki”  Polskich okien po opublikowaniu wyników.  Z drugiej strony dobrze jest mieć świadomość, że Firma AdamS jest  znaczącą i liczącą się firmą na rynku, której produkty zostały poddane badaniu a wyniki znalazły się w sławnej już tabeli
.
G.C: Czy zamierzacie Państwo wnioskować o powtórzenie badań przez Związek i ITB i czy dokonaliście Państwo badań takich samych lub podobnych okien „dla własnego przekonania”, warto chyba bronić swojego dobrego imienia.  Jeżeli tak to jakie są rezultaty tych badań?
A.P: Badanie przeprowadziliśmy błyskawicznie na nasz koszt  w LTB w Dąbrowie Górniczej, zaraz po opublikowaniu tabelki w Gazecie Wyborczej. Przebadane zostało okno wykonane z profili systemu IDEAL 4000
firmy Aluplast z zastosowaniem ruchomego słupka. Jest to okno o znacznie większych gabarytach niż to „związkowe” i przeszło pomyślnie badanie, a w dodatku uzyskało bardzo dobre parametry (wyniki na zdjęciu obok). Związek  na chwilę obecną  nie umożliwił ponownego przebadania rzekomo złej naszej próbki (okna balkonowego) , natomiast jak wiadomo jednemu z producentów  przebadano ponownie tę samą próbkę i wynik wyszedł pozytywny.
G.C: A teraz powracając do bardziej przyjemnych  kwestii; jakie osiągnęliście Państwo wyniki sprzedaży (ilości okien i obrót w PLN) w roku ubiegłym?
A.P:
W roku 2011 wyprodukowaliśmy 215 000 jednostek produkcyjnych. Był to rekordowy obrót  naszej firmy i wyniósł  66 milionów PLN, nie wspominając o  pozyskaniu nowych punktów sprzedazy, których jest obecnie ponad 150. War
to dodać, że eksportujemy ponad 40% swoich produktów do 15 krajów Europy.    
G.C: Jest to więc kolejny rok wzrostu, nowe inwestycje spłacają się zatem szybko, jakie są plany na przyszłość? Słyszałem o wielkiej nowej Państwa fabryce w Mrągowie, czy to prawda?  
A.P:
W styczniu tego roku zakupiliśmy 8 hektarów gruntu pod planowaną inwestycję postępując  w myśl zasady „ kto stoi w miejscu, ten się cofa”. Wciąż się rozwijamy i nie spoczywamy na laurach. Kolejna planowana inwestycja z pewnością ugruntuje nasza silną pozycję w branży. Polska stolarka ma swoje „pięć minut”, a my jesteśmy jej integralna częścią.
G.C: Jak Państwo oceniacie rynek okien w Polsce, za granicą? czy okna energooszczędne zdobywają coraz więcej klientów, czy jest wyraźny podział na klienta indywidualnego (bardziej wymagającego) i klienta instytucjonalnego np. dewelopera (mniej wymagającego czyli CCC - Cena Czyni Cuda)?
A.P:
Nie od dziś wiadomo, że przyszłość stolarki będzie nakierowana na produkty bardzo energooszczędne. Właśnie dlatego już 4 lata temu stworzyliśmy „nasz” energooszczędny  system Passiv-Line®, który ma coraz więcej zwolenników. Do oferty wprowadziliśmy także alternatywny system IDEAL 8000, różniący się wyglądem,  z trzema uszczelkami , ale o podobnych właściwościach termoizolacyjnych i dźwiękochronnych.
A co do podziałów wśród naszych odbiorców? Są to przede wszystkim Klienci indywidualni, z coraz większą przewagą budownictwa jednorodzinnego i co potwierdzam: bardziej wymagający jeżeli chodzi o warunki stawiane stolarce. Cieszy nas fakt, że jest rozwaga przy wyborze okien, świadomy wybór tych parametrów, które w danym budynku rzeczywiście będą przydatne. Bardzo często na pierwszym miejscu przy dokonywaniu wyboru przez Klientów są parametry techniczne, 
nie tylko sam wygląd..
Wymagania i potrzeby konsumentów są coraz większe, ale wysoka jakość  za najniższą cenę, wyklucza się i o tym wiedzą producenci  dobrych okien i drzwi. Brak takiej świadomości niestety towarzyszy  często firmom o dosyć wątpliwej kulturze technicznej i słabym marketingu.
G.C: Co z nowościami, czy będą nowe super okna? Co zastąpi już kultowy i nagrodzony produkt pod nazwą Passiv-Line?

A.P: Oczywiście pracujemy nad nowym  rewelacyjnym produktem, o bardzo dobrych parametrach,  ale na chwilę obecną nie chciałbym zdradzać szczegółów. Tak jak już wcześniej powiedziałem – nie spoczywamy na laurach, patrzymy w przyszłość, staramy się ją nawet  wyprzedzić.
G.C: Kto jest dla Państwa obecnie strategicznym dostawcą roku?
A.P:
Okno jest złożone z wielu komponentów, każdy jest ważny. My współpracujemy z liderami rynku, są to następujące firmy: Aluplast, Bruegmann, Roto-Frank, PST, Glaspol, Aliplast.
G.C: Co chcielibyście powiedzieć na koniec naszej rozmowy ponad 150 salonom sprzedaży (czyli Partnerom handlowym), Kooperantom i Współpracownikom? Czym jest i ma pozostać firma AdamS?
A.P:
Dbamy o to by nasze okna miały najwyższe walory jakościowe. Z każdym dniem staramy się o zachowanie jakości naszych produktów i satysfakcję Klientów zarówno końcowych jak i naszych dystrybutorów.  Tak, żeby nasze hasło reklamowe  „Jesteśmy znani z jakości”  było zawsze aktualne. Firma AdamS to firma z tradycjami, mocno stąpająca po ziemi czyli „tu i teraz”, ale również  z jasną wizją dynamicznego rozwoju.
Korzystając z okazji naszym Dostawcom i Kontrahentom życzymy udanego roku 2012. Sukcesów biznesowych i pomyślności w życiu osobistym.

Dziękujemy za rozmowę.