Porady eksperta gratis - wystarczy zadzwonić lub napisać. Kliknij i już!

Gościmy dzisiaj w firmie TONTOR, w pięknym polskim Kaliszu. Mamy przyjemność rozmawiać z właścicielem firmy Tomaszem Tontorem.


Grzegorz Cendrowski (GC): Dzień dobry


Tomasz Tontor (TT): Dzień dobry


GC: Gościmy dzisiaj w firmie TONTOR,  w pięknym polskim Kaliszu. Mamy przyjemność rozmawiać z  właścicielem  firmy Tomaszem Tontorem.
Gratulacje z okazji wielkiego sukcesu, okna Pana firmy okazały się optymalne, najlepsze. Czy spodziewał się Pan takiego wyróżnienia, zaszczytu w konkursie EURO TOP TEN 2012 i dlaczego właśnie to okno wygrało plebiscyt?

TT: Szczerze mówiąc nie, nie spodziewałem się, było to dla mnie dość dużym zaskoczeniem, ale bardzo miłym. Byliśmy przecież poddani weryfikacji z innymi producentami, bardziej znanymi w branży stolarki otworowej. Jest to dla nas wielki zaszczyt jak również niespodzianka, że niezależna firma - organizacja, nie związana z innymi producentami, oceniła ten produkt tak wysoko przyznając pierwsze miejsce w plebiscycie.

GC: Firma TONTOR, której jest Pan właścicielem to firma z tradycjami, z historią, ale te tradycje sięgają również innej branży - introligatorskiej. Jeżeli moglibyśmy powiedzieć dwa słowa o tej branży - introligatorstwo to finezja, mistrzostwo. Czy mam rozumieć to mistrzostwo jest też w pewnym sensie przenoszone na produkcję okien?
TT: Nasza historia jest taka, że mój dziadek Bernard Tontor wywodził się z tego właśnie rzemiosła, był introligatorem. Ja będąc młodym chłopcem w wieku 15-16 lat byłem jego uczniem, przez około 5 lat brałem czynny udział przy pracach rzemieślnika, dzięki czemu pewnych rzeczy się nauczyłem, np rzetelności i solidnej pracy. Trudno to porównywać z produkcją dzisiejszej stolarki, może pewne wartości, które tam były istnieją i dziś, np. dokładność, finezja… przekłada się to w jakiś sposób na produkowane przez nas okna.

GC: Kiedy więc powstała firma okienna?


TT: W 1985 roku powstało pierwsze okno w naszej firmie. Od samego początku były to okna PVC, tak jak jest to i dzisiaj. To były początki naszej firmy, a minęło już od tego czasu 27 lat.

GC: Pana firma jest jedną z najstarszych firm w naszej branży?


TT: Tak można to ująć, pięć lat przed wyprodukowaniem pierwszego okna rozpoczeliśmy produkcję szyb zespolonych. Mam więc ponad 32 lata tradycji produkcji w branży stolarki (i szyb), chociaż szyb już sami nie produkujemy, ale okna, drzwi, ogrody zimowe, rolety jak najbardziej.

GC: Ta nagroda, czy wiele innych nagród, o których może za chwileczkę Pan nam powie, na pewno nie jest przypadkim - to konsekwencja Państwa działań, determinacji do sukcesu, którą jak rozumiem tworzą ludzie. Nikogo zapewne Pan szczególnie nie chce wyróżnić, lecz całą załogę chyba warto. Jak duża jest ta załoga godna wyróżnienia?
TT: Mógłbym to ująć w ten sposób, że każdy z pracowników mojej firmy dokłada cegiełkę do tego wspólnego sukcesu. W chwili obecnej zatrudniamy ponad 80 osób, jesteśmy profesjonalistami i wiemy na co nas stać i każdego z osobna. Tworzymy dobry zespół – do dobry prongostyk również na przyszłość.

GC: Czy są w Pana firmie pracownicy, którzy są z Panem od samego początku firmy?

TT: Tak, mógłbym nawet powiedzieć że większość pracowników jest z nami od samego początku działania firmy jako producenta okien PVC. Wiadomo, że ludzie się zmieniają, ale ta czołówka jest ze mną od początku. Być może dlatego mamy tak zgraną załogę i tak dobrą jakość okien.

GC: Państwa firma rozwijając się zaczęła również eksportować, od jakiego czasu Państwo eksportujecie okna i jaki to udział procentowy stanowi oraz jakie rynki obejmuje?
TT: Tak naprawdę pierwsze kroki na zagraniczne rynki to było lata 90-te. Zaczęło się od kontaktów bardziej prywatnych, szczególnie np. współpracując z architektami. Były to pierwsze nasze wyjazdy i z tego były też pierwsze realizacje. Mając coraz więcej kontaktów i zapytań zza granicy, klientów zaczynało przybywać z każdym rokiem więcej i więcej. W tym momencie mogę śmiało powiedzieć że w około 70% produkcji eksportujemy każdego roku. Kierunki eksportu to  Europa Zachodnia, głównie do Niemiec, Francji, Szwajcarii.

GC: Współpracuje Pan z różnymi dostawcami, wśród nich można wyróżnić kilku np. Aluplast, Glass Solutions, Aluprof, Yawal, Ponzio, Winkhaus. Jak Pan dobiera sobie tych dostawców, ponieważ rynek polski tak jak rynek europejski jest nasycony konkurencją i jest ona zdecydowanie silna. Jaki jest klucz w doborze odpowiednich dostawców komponentów, po to żeby produkować, takie jak Państwa znakomite okna PVC, okna aluminiowe, fasady czy ogrody zimowe ?
TT: Na pewno jest to wnikliwa analiza, nie tylko marketingowa ale przede wszystkim jakości oferowanego towaru, ceny, terminów dostawy, sposób prowadzenia interesów, etc.. To co dany systemodawca ma w swojej ofercie w folderach to jedno, jacy fachowcy pracują w tych firmach, co dany systemodawca tak naprawdę oferuje. Różnica między nimi jest taka, że jeden systemodawca ma wiele produktów w katalogu, a tak naprawdę w praktyce oferuje 20-30% z nich. Przed podjęciem decyzji o współpracy po prostu wnikliwie  analizujemy i wtedy podejmujemy decyzję z kim warto ją nawiązać. Doświadczenia też owocują, uczymy się na błędach i wyciągamy wnioski.

GC: Wspominał Pan o eksporcie, rozumiem że eksport różni się od rynku krajowego chociażby z tego względu ze każdy rynek ma swoją specyfikę. Mieliśmy okazję obejrzeć salon ekspozycyjny, który charakteryzuje się dużą ilością rozwiązań np. dla Szwajcarii, dla Francji, innych dla Niemiec itp. itd. Czy stolarka XXI wieku to jest stolarka bardzo indywidualnych rozwiązań dla konsumentów?
TT: W naszym portfelu klientów i zamówień widać, że tak faktycznie jest. Coraz mniej jest rozwiązań standardowych, coraz mniej jest powtarzalnej produkcji. Każdy klient, w każdym zakątku świata chce mieć coś indywidualnego lub tradycyjnego to co w danym regionie jest popularne, modne czyli dla danego kraju lub regionu jest to odpowiednie. Mam więc zdecydowanie większy udział  w produkcji i sprzedaży niestandardowych niż standardowych rozwiązań.  
 
GC: Państwo produkujecie okna PVC, drzwi PVC, ale również stolarkę aluminiową oraz montujecie rolety. Czy udział procentowy stolarki aluminiowej zwiększa się? Czy to jest  widoczne?
TT: Różnie się to rozkłada np. w zależności od pory roku, w okresach inwestycji naszych stałych partnerów. Ujmując to procentowo do stolarki PVC i aluminium to jest około 15-20% wartości produkcji. Natomiast wszystko to powodowane jest sezonowością, porą roku i tym co w danym okresie  nasz partner realizuje, jaki ma projekt. Mamy na tego typu stolarkę narastające okresy zamówień tym bardziej ze profile aluminiowe dobrze uzupełniają asortyment okien PVC. Wybór aluminium może skłaniać do podjecia takiej decyzji ze względu na to,  że dziś profile aluminiowe możemy odtworzyć w strukturze drewna. Ta nowa technologia zaczyna się przyjmować w różnych krajach, gdzie są różne temperatury, strefy klimatyczne, różne gusty. Są też różne sposoby podejmowania decyzji zakupowych, estetyka&design czyli  jakie to okno ma być – tę innowacyjną technologię uważam za bardzo trafiony patent.   

GC: Z pewnością w tym kierunku to zmierza, klienci są coraz bardziej wymagający i również chętnie korzystają z innowacji nie wspominając o potrzebach rynku na energooszczędność, która jest kluczową sprawą w tej części Europy. Okno, które zdobyło Grand Prix jest również oknem innowacyjnym, energooszczędnym. Powracając do rynku polskiego działają Państwo na rynku regionalnym. Czy tak ma zostać, czy Państwa plany sięgają poza Wielkopolskę i Opolszczyznę, jakie ma Pan plany co rozwoju firmy na polskim rynku?
TT: Głównie skupiamy się na rynku regionalnym w promieniu około 150 km od Kalisza. Obsługujemy takie miasta jak Łódź, Poznań czy Wrocław - to są dość bliskie odległości. Natomiast jesteśmy też otwarci na realizacje w dalszych zakątkach Polski, ale wtedy kiedy będą to realizacje na tyle szczególne, aby to było zadawalające zarówno dla inwestora jak i dla firmy. Dla nas najważniejszy jest Klient i jego dobro, ale jestesmy realistami. Mamy w swojej ofercie nie tylko okna, ale również ogrody zimowe, co do których również przywiązujemy dużą wagę i liczymy na rozwój tego segmentu. Specjalizujemy się w tej dziedzinie, robimy je w różnych rejonach Polski, jak i Europy. Udaje nam się to chociażby dlatego, że Klienci mają różne pomysły, różne fantazje i staramy się oczywiście wszelkim tym potrzebom sprostać na najwyższym możliwym poziomie. W przypadku skomplikowanych i czasochłonnych realizacji odległość odgrywa mniejszą rolę.

GC: Macie Państwo swoje salony sprzedaży oraz partnerskie, z którymi współpracujecie, czy tak?

TT: Wszystkie salony sprzedaży są to salony firmowe - są to po prostu etatowi pracownicy firmy TONTOR. W tej chwili posiadamy 7 salonów stolarki. Nasze salony znajdują się w takich miastach jak: Kalisz, Poznań, Opole, Łódź, Turek czy Ostrzeszów. Współpracujemy na zasadach ogólnych z kilkoma innymi  salonami w regionie, ale jesteśmy otwarci na współpracę z kolejnymi partnerami.

GC: Będąc Klientem i wstępując do Państwa salonu sprzedaży dlaczego miałbym wybrać właśnie stolarkę firmy TONTOR? Słyszałem o firmie już wcześniej, są to pozytywne skojarzenia, ale dlaczego jako potencjalny klient miałbym przyjść i kupić Państwa stolarkę? Czy handlowcy są przygotowani na takie pytania i wyzwania rynku?
TT: Nasi handlowcy obsługujący poszczególnych klientów oferują najlepszej jakości produkty. Ze względu na zmieniające się standardy czy trendy oraz nowinki w branży  staramy się szkolić pracowników na wszelkiego rodzaju zmiany techniczne i technologiczne, na różne i oczekiwane przez klientów sposoby montażu. Reagujemy na tyle, żeby pracownicy byli na bieżąco z aktualną wiedzą i żeby byli dla potencjalnego inwestora bardziej doradcami w pojęciu doboru stolarki niż typowymi sprzedawcami.  Stosujemy indywidualne i szczególne rozwiązania, do każdego z klientów podchodzimy indywidualnie, z należytą atencją i wyczuciem.

GC: Czy prawdą jest, że lubi Pan przebywać wśród klientów, lubi Pan również jeździć na budowy doglądać swoich montażystów. Rozumiem, że poświęca Pan bardzo dużo czasu swojej firmie. A co z wolnym czasem, czy w ogóle ma go Pan?  
TT: Mam go coraz mniej, choć mogę stwierdzić, że nigdy go dużo nie miałem. W czasie wolnym, jeżeli go mam, próbuję w jakiś sposób uzupełniać swoje pasje. Są to głównie ciekawe podróże. Zawsze podróże powiązuję z realizacjami – mamy ich sporo w Europie, czyli przyjemne z pożytecznym. Bardzo często realizację mamy w interesująych miejscach w Europie co można zobaczyć w naszej galerii zdjęć.  

GC: Panie Tomaszu proszę powiedzieć jaki był mijający rok 2012? I jakie plany są na przyszły rok 2013?

TT: W naszym przekonaniu był to dobry rok, czyli najmniej dotknęły nas kryzysowe momenty, o których tak dużo mówiono. Nasi klienci w sumie nie dają po sobie poznać kryzysu wciąż mamy dość dużo zamówień na stolarkę. Jeżeli chodzi o przyszły rok uważam że życie pokaże, aczkolwiek mamy już „na deskach” jakieś projekty, które są zakontraktowane właśnie na 2013 rok.
Nie mniej jednak musimy pamiętać o tym, patrząc z perspektywy lat, że sytuacja w tej branży może się zmienić z kwartału na kwartał, jest duża dynamika zmian. Nie mamy specjalnie dużych obaw co do roku następnego, jesteśmy optymistami.  
 
GC: Powracając do nagrody - można powiedzieć, że macie Państwo swoje 5 minut, dzięki Grand Prix które otrzymała firma TONTOR. Czy chcieliby Państwo się tym pochwalić lokalnie, czy może nawet wśród kontrahentów zachodnich?
TT: Postaramy się to wykorzystać w każdej formie, jeżeli już taki zaszczyt nas spotkał będziemy chcieli to rozpowszechniać na większą skalę niż tylko lokalnie. Laureatem tego typu programów jak widać nie muszą być największe firmy, które też brały udział w tym konkursie. Wynika z tego że mały również może robić rzeczy wielkie, dzięki temu mając szanse na dotarcie do wszystkich odbiorców.

GC: Można byłoby również powiedzieć, że skoro Państwo dostarczacie stolarkę na bardzo wymagający rynek szwajcarski  to Państwa okna cieszą się pewnie dobrą opinią i są produkowane, dostarczane i montowane z precyzją szwajcarską.
TT: Tak staramy się robić od początku do końca jak najlepszą stolarkę i taka jest też idea firmy. Produkujemy i montujemy specyficzne produkty, ponieważ to tak na prawdę tworzy docelowy sukces. To nasze wieloletnie doświadczenie, współpraca z klientami niemieckimi, szwajcarskimi dała nam tę pewność, że ten produkt od samego początku do końca jest zrobiony tak jak oczekują tego klienci.   

GC: Czy prawdą jest że w Szwajcarii stolarka jest w 100% rekomendowana przez architektów przy współpracy z innymi inwestorami oczywiście?

TT: Można tak powiedzieć, dotychczasowe nasze kontakty pochodzą z rekomendacji architektów oraz projektantów, którzy nie stosują niesprawdzonych czy prostych rozwiązań. To są ludzie na tyle technologicznie doświadczeni, że wybierają takich partnerów, którzy im odpowiadają.
Dobrze by było gdyby też Polscy klienci zaczęli słuchać architektów z wiedzą technologiczną w zakresie stolarki otworowej. Sądzę, że w ten sposób można by było wypracować najlepsze rozwiązania.
Przeciętna wiedza nt. stolarki otworowej jest to wiedza ciągle zbyt mała, marketingowa, medialna i to są przyczyny zakupu okien słabej jakości. Ludzie na takie okna się decydują bo nie znają różnic. Na pewno wiedza architekta dotycząca okien, drzwi  energetycznych, ciepłych, dźwiękochłonnych oraz trwałych i funkcjonalnych byłaby bardzo pomocna dla klientów przy doborze stolarki otworowej. Polecam przyszłym klientom, aby nie polegali na jakiś pobieżnych informacjach z mediów raczej żeby wnikliwie przeanalizowali oferty firm. Jestem co do tego w zupełności przekonany, naprawdę warto kupić dobre, funkcjonalne okna, za które zapłacimy może nie najniższa cenę ale będziemy dzięki nim oszczędzać przez następne lata.

GC: Zachęcamy oczywiście klientów do zapoznawania się z tym co mają do powiedzenia media ale przede wszystkim fachowcy producenci stolarki, ponieważ są to osoby które tak naprawdę mają najwięcej na ten temat do powiedzenia. A co można więcej powiedzieć o firmie TONTOR…
TT: Dalszy rozwój firmy podążający jak do tej pory, czyli właśnie tą obraną przez nas drogą innowacyjnego rozwoju. Firma powstała tak dawno, a istnieje do dnia dzisiejszego, to najlepsza rekomendacja. Nawet w czasach kryzysu dajemy sobie dobrze radę, oferując stolarkę dobrej jakości i szczególnie dbamy o każdego klienta – to procentuje.

Grzegorz Cendrowski: Dziękuję bardzo serdecznie za wywiad, czy zostało coś jeszcze  niedopowiedziane na temat firmy?

Tomasz Tontor: W skrócie ujęliśmy wszystko, gdyby ktoś chciał się szczerzej zapoznać z nasza ofertą serdecznie zapraszam na stronę: www.tontor.com, a korzystając jeszcze z okazji życzę wszystkim Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

Serdecznie zapraszamy również do odwiedzenia galerii zdjęć realizacji firmy TONTOR: http://www.infookno.pl/realizacje_tontor.html