Porady eksperta gratis - wystarczy zadzwonić lub napisać. Kliknij i już!

O czym również warto pamiętać projektując ogrody zimowe.

Przy odpowiednio zaprojektowanym i wybudowanym tarasie lub werandzie, czyli popularnie nazywanym ogrodzie zimowym, łatwo będzie urządzić swój upragniony „zielony pokój”. Warto jeszcze pamiętać o takich elementach wykończenia lub wyposażenia, które mogą wpłynąć na jakość użytkowania pomieszczenia, jego estetykę i komfort panujący w nim samym.

Umiarkowany klimat w ogrodzie zimowym, wyrównanie warunków panujących wewnątrz i na zewnątrz, to dla wielu roślin właśnie to czego najbardziej potrzebują. Ku radości ogrodników hobbystów rośnie to, co normalnie na naszych szerokościach geograficznych rozwija się z trudem.

Zważywszy na rodzaj materiałów zastosowanych do budowy ogrodu zimowego i to, że główny udział w konstrukcji ma szkło czyli szyby zespolone, musimy wiedzieć, że w odniesieniu do tradycyjnego budynku z dobrze ocieplonymi ścianami ogród zimowy czy przeszklona weranda będzie wychładzała się znacznie szybciej. Należy też pamiętać, że duża powierzchnia szkła to także łatwe nagrzewanie obiektu promieniami słonecznymi - również w zimie, chociaż w tym przypadku może to przyczynić się do tzw. pasywnego pobierania energii w celu ogrzewania pomieszczenia.

Żeby było funkcjonalnie i komfortowo pamiętajmy o drobnych zabiegach już na etapie projektowania przyszłego ogrodu zimowego.

1) niewidoczne ogrzewanie – grzejniki wodne czy elektryczne, będą mniej widoczne, jeżeli schowamy je w odpowiedni kanał poniżej poziomu podłogi. Jeżeli musimy zamontować tego typu grzejniki, to warto aby zostały one rozlokowane w miejscach mniej widocznych, a ich wysokość była stosunkowo niewielka, najlepiej zamontować je w dolnej części ściany, w której zamiast szkła zamontujemy panel nieprzeźroczysty. Ogrzewanie podłogowe może być najlepszym rozwiązaniem i uniknięciem problemu widocznych grzejników.

2) czysty dach – utrzymanie w czystości dachu ogrodu zimowego czy przeszklonej werandy będzie łatwiejsze jeżeli zastosujemy zamiast zwykłego szkła, szkło tzw. ułatwiające mycie lub inaczej „samoczyszczące”. Zastosowanie takiego rodzaju szkła gwarantuje użytkownikowi znaczne obniżenie częstotliwości mycia dachu ogrodu zimowego, a co za tym idzie znacznie obniża koszty jego eksploatacji, nie wspominając o  codziennej estetyce dachu. Jeden wszakże warunek musi być spełniony, a mianowicie  sporadyczne obfite zraszanie dachu w sposób naturalny (deszcz) lub wymuszony za pomocą węża ogrodowego.

3) problem z ptakami – ptaki stanowią duży problem w utrzymaniu dachu ogrodu zimowego w czystości. Sposób na rozwiązanie problemu jest banalnie prosty. Na dach ogrodu zimowego montuje się specjalne elementy ozdobne z cienkiej, lakierowanej blachy, lub kolumienki wykonane w formie odlewów, żeby uniemożliwić siadanie ptaków, a tym samym utrzymać ogród zimowy w czystości.

4) zabrudzenia – dolną część ogrodu zimowego brudzą spadające z dachu krople deszczu, które rozbijając się o betonowy fundament lub parapet brudzą ściany ogrodu zimowego. Żeby tego uniknąć należy przed ścianą ogrodu zaprojektować pas ze żwiru lub rozsypać drobne kamyki. Możliwe jest takie zaprojektowanie dolnej krawędzi ogrodu (styku z podłożem), żeby kąt nachylenia odbijających się kropli deszczu był jak największy, przez co zabrudzenie będzie stosunkowo niewielkie.

5) szkło na ściany i na dach – żeby ustrzec się stłuczenia szyby w ścianie i okaleczeń (np. przez małe dziecko), można i powinno się zastosować szyby zespolone z wewnętrzną szybą laminowaną (szyby bezpieczne), a w przeszkleniu dachu zastosować kombinację: szybę bezpieczną hartowaną od zewnątrz i szybę laminowaną bezpieczną od wewnątrz. Bezpieczeństwo nie zna ceny i warto o tym pamiętać.

6) drzwi – klasyczne drzwi otwierają się kosztem przestrzeni wewnątrz ogrodu zimowego. Stosując drzwi przesuwne zapewniamy swobodne przejście niezależnie od tego co się przy nich ustawi.

7) optymalizacja – bazowe profile konstrukcyjne, z których wykonuje się elementy składowe ogrodu zimowego, mają określone długości np. 5m i 7m. Tak więc dobrze jest zaplanować konstrukcję z której zostanie najmniejszy odpad.

8) nachylenie dachu – dla zapewnienia bezpieczeństwa użytkowników, konstrukcja ogrodu zimowego musi przenosić ew. obciążenie śniegu opadowego. Zazwyczaj odśnieżanie dachu nie należy do przyjemnych. Żeby mieć problem z głowy lepiej już w fazie projektu zaplanować dach o większym spadku z którego śnieg sam się będzie zsuwał. Nie zwalnia to od zastosowania odpowiedniego szkła, np. szkła bezpiecznego hartowanego.

9) rolety – jeszcze w trakcie projektowania należy zastanowić się, czy warto wydać pieniądze na szkło o wysokich parametrach przepuszczalności energii słonecznej (szkło selektywne , przeciwsłoneczne czy zainwestować w rolety dachowe. Jeżeli rolety, to zdecydowanie tańsze są rolety do jednospadowych, prostokątnych dachów (ponadto oferta rolet do elementów trójkątnych dachu jest bardzo ograniczona)

10) rolety wewnątrz czy na zewnątrz dachu – rolety zastosowane wewnątrz ogrodu zimowego, pod dachem, nie spełniają swojej funkcji ponieważ nagrzewając się oddają do wewnątrz ciepło, warto zastosować taki rozwikłanie, które skutecznie zapobieżeń nadmiernemu ogrzewaniu pomieszczenia, to jest: dobre szkło przeciwsłoneczne jak i odpowiednie zacienienie ogrodu od zewnątrz (markizy lub rolety),

11) prosta wentylacja – w ogrodzie zimowym zamiast okien dachowych i wentylatorów, można zastosować trapezowe okna uchylno-rozwieralne w bocznych ścianach lub/i drzwi uchylno-rozwieralne w celu lepszej wentylacji pomieszczenia. Czasami wskazana może być instalacja klimatyzacji w celu lepszego schłodzenia pomieszczenia, ale tylko wtedy kiedy nie możemy schłodzić go w sposób naturalny (np. przez zastosowanie odpowiedniego szkła i elementów zacieniających)

12) szczelność dachu i ścian – warto pamiętać, że ogród zimowy ma cieszyć zimą i latem, i podczas upałów i podczas opadów deszcze czy śniegu. Warto zatem zwrócić szczególną uwagę na jakość montażu i dobranie wszystkich elementów tak, aby spełniały one kryteria szczelności w 100%. Jakości nigdy za wiele, szczególnie jeżeli chodzi o tak newralgiczne miejsca jak dach czy podłoga naszego „salonu światła i zieleni”.