Czwartek - 17.05.2012 - 11:35

Kolejny wywiad i kolejna
znakomita polska firma. Dzisiaj gościmy w
głównej siedzibie firmy Invado, rozmawiamy z Panem Prezesem Bogumiłem
Kochelem.
Grzegorz Cendrowski: Cieszę się ze spotkania z Panem… i z pięknego zimowego krajobrazu , który mogłem podziwiać w drodze do firmy Invado. Lokalizacja firmy to piękne okolice i wiele natury wokół. Wiele się zmieniło w Państwa firmie. Proszę o przybliżenie czytelnikom historii firmy i opowiedzenie o zmianach, które nastąpiły.
Bogumił Kochel: Cieszę się, że spodobał się Panu okoliczny krajobraz i miło mi, że nas Pan odwiedził.
Zasadnicze zmiany nastąpiły w roku 2000, wtedy obraliśmy nową strategię prowadzenia firmy.
Te zmiany zaowocowały tym , że po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, gdy zaczął się okres dofinansowań, nie mieliśmy problemów z uzyskaniem dotacji z funduszy unijnych.
Dzięki nim mógł nastąpić dynamiczny rozwój firmy i dosyć mocny wzrost w rankingu firm.
Dodam jeszcze, że 12 czerwca 2010 firma obchodziła 20-lecie działalności.
G.C : Gratulacje z okazji pięknego jubileuszu. Państwo zmienili nazwę firmy kilka lat temu, prawda?
B.K: Nazwa Invado funkcjonuje od jesieni 2007. Wtedy to po raz pierwszy na targach Expo w Paryżu pokazaliśmy ekspozycję drzwi i nazwaliśmy ją Invado , z myślą o tym, że będziemy chcieli zmienić nazwę firmy właśnie na Invado. 28 sierpnia 2009 nastąpiła zmiana nazwy firmy z Przedsiębiorstwa Wielobranżowego Kosz Sp. z o.o. na Invado Sp. z o.o.
Zmianę nazwy poprzedziliśmy badaniami, które dowiodły , że będzie to dobrze kojarząca się nazwa, w szczególności na rynku drzwiowym.
Z łaciny „Invado” można tłumaczyć jako inwazję, wkraczanie. Nazwa naszej firmy ma również odniesienie do motta, które znajduje się pod naszym logiem ”Invado - otwieramy marzenia”.
G.C: Jak Państwo oceniacie siebie samych na tle innych, znaczących producentów drzwi w Polsce?
B.K: Kilka słów historii. Produkcję nowych drzwi rozpoczeliśmy w 2007, gdy opracowaliśmy własną technologię produkcji drzwi o nazwie Invado.
Technologia ta polega na oklejaniu okleinami dekoracyjnymi drzwi w ruchu ciągłym.
W 2007 złożyliśmy wniosek do Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej na opatentowanie tej technologii i jesienią 2009 roku otrzymaliśmy taki patent.
Wtedy byliśmy pierwsi i jedyni, którzy produkowali drzwi w tej technologii. Skutecznie wypełniliśmy lukę, którą zauważyliśmy na rynku. W obecnej chwili parę firm produkuje drzwi w tej technologii i tutaj należy zwrócić uwagę na to, że w naszym kraju problemem jest mało skuteczna ochrona praw autorskich.
G.C: Faktycznie ten problem dotyczy wielu dziedzin gospodarki. A czym charakteryzuje się Państwa technologia? Co jest dla nas, dla konsumentów, ważne?
B.K: Pierwszy zauważalny element tej technologii to różnorodność oklein, a główną cechą tej technologii jest oklejanie drzwi bez dodatkowego oklejania przylgi , czyli bocznych frezowań drzwi . W czasie eksploatacji drzwi często widzimy poodklejane krawędzie, a ta nasza innowacyjna technologia daje znacznie lepsze zabezpieczenie krawędzi. Łączenie jednej płaszczyzny z drugą płaszczyzną odbywa się w kącie wewnętrznym przylgi czyli dokładnie w przyldze, gdzie ingerencja (możliwość zniszczenia) przez człowieka jest bardzo znikoma.
G.C: Patrząc z perspektywy ostatnich 10 lat bardzo dynamicznego rozwoju w branży stolarki , czy inspirowała Pana któraś z istniejących już firm, tak na rynku w polskim jak i europejskim, czy cały czas podążacie własną drogą?
B.K: Jako pierw
si w Polsce opracowaliśmy tę
technologię i jeśli
chodzi o wzornictwo również staramy się nie bazować na rozwiązaniach
innych producentów.
W naszej firmie są ludzie, którzy zajmują opracowywaniem nowych wzorów na co dzień, a w szczególności jest to nasz Dział Marketingu.
Myślę ,że jest to zauważalne również na Targach, gdzie, jak by nie było , nasza prezentacja wyróżnia się na tle innych producentów.
G.C: Oczywiście widać, że przywiązujecie Państwo ogromną wagę do detalu.
W produkcji drzwi bardzo dużą rolę odgrywają komponenty. Jak dobieracie sobie dostawców?
B.K: Mamy kilku wypróbowanych dostawców i zamawiamy u tych, z którymi ta współpraca układa się najlepiej.
Do czołowych dostawców np. płyt, należy Kronospan Szczecinek , poza tym kupujemy również płytę od hiszpańskiej grupy FINSA i Kronopol Żary. Z każdym z tych Partnerów, od których kupujemy, pracujemy tylko na bazie produktów pierwszej klasy.W razie jakichkolwiek ewentualnych reklamacji nie ma żadnych problemów , bo płyty zostały zakupione z atestami certyfikowanymi na daną klasę. Te i inne elmenty wpływają na wysoką jakość produktów, które wytwarzamy.
Jeżeli chodzi o lakiery, forniry, to wszystko opiera się na bazie historii ze wcześniejszej współpracy. Gdy pojawia się nowy dostawca, to oczywiście sprawdzamy produkt, który nam poleca do zastosowania. Musimy wiedzieć, co to jest za firma , żeby „nie świecić oczami” przed produkcją, gdy oczekujemy na dostawę, a ona nie dociera do nas na czas. Jesteśmy wymagający.
G.C: Wspomniał Pan o Dziale Marketingu, który w pewnym sensie wychodzi naprzeciw potrzebom konsumenta, a kto tak naprawdę podejmuje ostateczne
decyzje? Bo pomysłów na
pewno jest wiele…ktoś musi
powiedzieć: to będziemy produkować, to nam się podoba!
B.K: Kierowniczka Działu Marketingu , to właśnie Ona, Pani Joanna Dec-Galuk wszystko analizuje i przygotowuje, a ostateczną wersję zatwierdza grupa osób z trzech działów: marketingu, produkcji i handlu, w której ja również się znajduję.
Ważne jest każde zdanie, lecz szczególną wagę przywiązujemy do zdania naszego Dyrektora Handlowego, który przed udzieleniem rekomendacji konsultuje się ze swoimi ludźmi.
Jego współpracownicy mają bezpośredni kontakt ze sprzedawcami i jeśli zauważą jakąś nową potrzebę na rynku, to przesyłają nam informację na ten temat. Na podstawie tych obserwacji, doświadczeń i analiz, staramy się stworzyć coś, co jest inne od produktów znajdujących się na rynku.
G.C. Pan jest Prezesem, kto jeszcze jest w Zarządzie firmy?
B.K: A moimi zastępcami są: moja małżonka, Joanna Kochel - Wiceprezes ds. Administracyjno-Kadrowych i Andrzej Majchrzak - Wiceprezes do Spraw Handlowych, kiedyś związany ze spółką Lentex.
G.C: Aby być producentem drzwi z prawdziwego zdarzenia, trzeba często zainwestować nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Jak Pan uważa, czy jest jeszcze miejsce dla nowych firm w branży stolarki drzwiowej, czy te firmy już istniejące powinny się coraz bardziej modernizować?
B.K: Uważam, że firmy, znajdujące się już na rynku, wypracowują tym samym kapitał ,który pozwala na rozwój. Czy na rynku jest miejsce dla nowych firm? Jeśli już, to pewnie nie w tej skali co te 5 czołowych firm krajowych, ponieważ trzeba zainwestować bardzo dużą ilość pieniędzy w nowoczesne technologie. My ciągu dwóch lat 2008 i 2009 zainwestowaliśmy 26 mln złotych, oprócz tych kilkudziesięciu, które już były zainwestowane.
W związku z tym dla człowieka, który ma pomysł i chciałby się zająć produkcją drzwi mało prawdopodobne jest zdobycie takiego kapitału, który można byłoby zainwestować w nową fabrykę.
G.C: Należał Pan kiedyś do Związku „Polskie Okna i drzwi”, w którym miałem przyjemność być dyrektorem. Organizacje tego typu skupiają kilkudziesięciu , stu kilkudziesięciu Członków a podmiotów w Polsce w branży stolarki jest kilka tysięcy. Czy tego typu organizacje mogą zmienić branżę, są chyba potrzebne?
B.K: Myślę, że to ma rację bytu i takie organizacje są potrzebne , chociażby dlatego, że w instytucjach rządowych zdecydowanie łatwiej jest zabiegać o pewne rzeczy raczej grupowo w sposób zorganizowany niż w pojedynkę.
DamRobert Klos z Forum Branżowego, inicjator Programu Forum 100, wykonuje dobrą robotę dla naszej branży.
Podjął próbę tworzenia analiz rynkowych, które może nie są jeszcze w 100% dokładne, ale myślę, że z czasem sami zainteresowani dojdą do tego, że jeśli będą podawać informacje prawdziwe to otrzymają większe korzyści z tych analiz, które tworzy Pan Robert.
G.C: Jest to bardzo pozytywne działanie dla branży. A jak Pan uważa, czy jest szansa, żeby firmy produkujące okna i drzwi nie tylko produkowały zgodnie z istniejącymi normami bo to jest obowiązek prawny, ale również poddawały się weryfikacji konsumenckiej? Nie przez przypadek o tym mówię, Infookno jest organizatorem programu „VIP Najlepsze Okna i Drzwi” a ostatnio stworzyliśmy również program weryfikacji punktów sprzedaży.
Promujemy różnego rodzaju działania pro-konsumenckie, żeby klient wiedział , że wybierając dobrą firmę, wybiera dobrą stolarkę u sprawdzonego sprzedawcy, nie wspominając dobrego montażu. Jakie
jest
Pana zdanie na ten temat?
B.K: Zgodzę się z tym, że każdy szanujący się producent powinien mieć zweryfikowaną sieć sprzedaży i pewnie ma wyspecjalizowaną grupę monterów, którzy posiadają, tak jak i u nas w firmie, certyfikaty szkoleniowe uprawniające do montowania drzwi .
To wszystko zmierza w tym kierunku, żeby odbiorca końcowy był zadowolony i z produktu, i z montażu. Klient chce mieć piękne drzwi, a na montażu znać się nie musi, monter ma przyjść , zamontować, posprzątać po swojej pracy i powiedzieć: „dziękuję- wykonałem swoją pracę, proszę sprawdzić, tutaj mam protokół odbioru – proszę podpisać – dziękuję i polecam się”.
G.C: Jak Pan patrzy z perspektywy czasu, to co Pan uważa za największy sukces firmy Invado?
B.K: Sukcesów jest wiele, ale na ten końcowy składa się w dużym stopniu to, że podjęliśmy produkcję ościeżnic do drzwi. Wtedy jeszcze nie produkowaliśmy drzwi, ale zdawaliśmy sobie sprawę, że to wkrótce nastąpi.
Wiedzieliśmy, że nasi odbiorcy, którzy produkowali drzwi a nie produkowali ościeżnic, będą zmierzali do uruchomienia własnej produkcji ościeżnic.
My właśnie podjęliśmy produkcję ościeżnic a następnie produkcję drzwi i myślę, że to była taka ważna, strategiczna decyzja dotycząca rozwoju firmy. Wprowadziło to nas na tory nowej technologii i uważam, że to właśnie dzięki temu jesteśmy znani nie tylko w kraju, ale i za granicą.
G.C: Wiem, że Państwo sporo eksportujecie, a eksport w ostatnim roku, dwóch, bardzo się opłaca. Czy on też napędza rozwój firmy?
B.K: Eksport stanowi w
naszej firmie około 40%, cieszymy się, że takowy mamy i nadal pracujemy
nad tym, żeby go powiększać.
G.C: Jak wygląda eksport? Jest to dystrybucja bezpośrednia czy pośrednia? Dostarczacie Państwo towar do hurtowników czy macie również swoje salony sprzedaży, oczywiście poza Polską?
B.K: Nie mamy swoim punktów sprzedaży za granicą, ale mamy stałych odbiorców, którzy na rynkach eksportowych mają własne sieci.
G.C: Mamy okres świąteczny, to może zapytam o coś lżejszego. Jak Pan spędza Nowy Rok? Jakie ma Pan hobby?
B.K: Zdecydowanie narty! Mój zięć jest Niemcem , więc okres świąteczny pewnie spędzę w Monachium u córki, natomiast okres noworoczny na nartach z zięciem. Córka nie jeździ ze względu na to, że zajmuje się dzieckiem.
G.C: Jak Pan myśli, czy można wybrać jedną firmę, najlepszą w branży stolarki w Polsce?
B.K: Nie chciałbym nikogo obrazić z konkurencji, ale myślę, że czołówkę stanowią dwie firmy:
Porta i Pol-Skone, chociaż firma DRE jest również bardzo dobrze zarządzana.
G.C: Jak już wspomniałem jesteśmy organizatorami programu „VIP – Najlepsze okna i drzwi” i
w przypadku drzwi wewnętrznych mamy pewien problem. Chcielibyśmy dodać tę kategorię: drzwi wewnętrzne. Są już oczywiście okna, okna dachowe, są bramy garażowe, drzwi zewnętrzne w tym drzwi antywłamaniowe, nie ma drzwi wewnętrznych. Jak Pan uważa, co mogłoby być takim wyznacznikiem jakości drzwi wewnętrznych, coś mierzalnego, jakieś parametry?
B.K: Najprostszym wskaźnikiem byłaby ilość sprzedanych drzwi danego producenta a to jest raczej trudne do zweryfikowania. W drzwiach wewnętrznych decydującym czynnikiem powinno być wzornictwo i jakość wykonania.
G.C: Wzornictwo jest bardzo subiektywną oceną , a czy udzielana gwarancja na drzwi może być takim elementem?
B.K: Gwarancja może być takim elementem, ponieważ producent bierze wtedy odpowiedzialność za poprawność wykonania takiego produktu.
G.C: Formalnie w drzwiach wewnętrznych główną rolę odgrywają Aprobaty Techniczne, jak Państwo
sobie z tym radzicie?
B.K: Na każdy produkt, który wypuszczamy na rynek posiadamy Aprobatę Techniczną.
Należy podkreślić, że firma Invado posiada Aprobaty na drzwi o zwiększonej odporności ogniowej, drzwi dymoszczelne i dźwiękoszczelne. Z żadną z tych Aprobat, czy jeśli chodzi o drzwi techniczne czy zwykłe, nie mieliśmy najmniejszego problemu. Jeśli drzwi są poprawnie wykonane, zgodnie ze sztuką stolarską, to nie ma problemów z ich otrzymaniem.
G.C. To świetnie, właśnie któreś z tych drzwi mogłoby uczestniczyć w naszym konkursie, ponieważ są to parametry i mierzalne, i porównywalne z innymi drzwiami na rynku
G.C: Jesteście Państwo producentem drzwi wewnętrznych czy planujecie również produkcję drzwi zewnętrznych?
B.K: Pewne działania wymusza na nas rynek. Inwestycje, które są przewidziane na przyszły rok nie wykluczają uruchomienia takiej produkcji .
G.C: Chciałbym podsumować nasz wywiad w kilku zdaniach. Zasadnicze pytanie brzmi: dlaczego Klient powinien wziąć pod uwagę ofertę firmy Invado?
B.K: Ponieważ
produkujemy drzwi w najnowszej technologii. Drzwi , które dobrze się
sprawdzają przy częstej eksploatacji .
Wspominałem o klejeniu krawędzi i o odporności na odklejenie się krawędzi przylgi, następnym punktem jest wzornictwo drzwi i serwis, który robi wszystko, żeby dobrze obsługiwać Klientów.
G.C: Ile jest Państwa punktów sprzedaży w całej Polsce?
B.K: Jest ich ponad 300, jednak nie są one równo rozmieszczone w całym kraju.
Są miejsca z niewielką ilością punktów sprzedaży, a są takie województwa, gdzie tych punktów sprzedaży jest dużo. Myślę również, że nie ma kraju w Europie, do którego nie eksportowalibyśmy drzwi. Jesteśmy chyba wszędzie, to nas cieszy.
G.C: Gdyby miał Pan krótko ująć, w kilku słowach, czym jest firma Invado?
B.K: W naszej firmie produkcja drzwi odbywa się na maszynach najnowszej generacji, bardzo dbamy o pracowników i o standardy produkcyjne. Staramy się produkować drzwi w stylistyce wyróżniającej się estetyką „wpadającą w oko” odbiorcy i myślę, że zwracamy na siebie uwagę tym, że bardzo szanujemy każdego Klienta, wielu z nich rekomenduje nasze drzwi kolejnym Klientom.
Grzegorz Cendrowski. Bardzo pięknie dziękuję za gościnę u Państwa, za wywiad i życzę wspaniałego roku 2011.
www.infookno.pl „wszystko co musisz wiedzieć o oknach, drzwiach…i nie tylko”

Invado - Drzwi do sukcesu!
Kolejny wywiad i kolejna
znakomita polska firma. Dzisiaj gościmy w
głównej siedzibie firmy Invado, rozmawiamy z Panem Prezesem Bogumiłem
Kochelem. Grzegorz Cendrowski: Cieszę się ze spotkania z Panem… i z pięknego zimowego krajobrazu , który mogłem podziwiać w drodze do firmy Invado. Lokalizacja firmy to piękne okolice i wiele natury wokół. Wiele się zmieniło w Państwa firmie. Proszę o przybliżenie czytelnikom historii firmy i opowiedzenie o zmianach, które nastąpiły.
Bogumił Kochel: Cieszę się, że spodobał się Panu okoliczny krajobraz i miło mi, że nas Pan odwiedził.
Zasadnicze zmiany nastąpiły w roku 2000, wtedy obraliśmy nową strategię prowadzenia firmy.
Te zmiany zaowocowały tym , że po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, gdy zaczął się okres dofinansowań, nie mieliśmy problemów z uzyskaniem dotacji z funduszy unijnych.
Dzięki nim mógł nastąpić dynamiczny rozwój firmy i dosyć mocny wzrost w rankingu firm.
Dodam jeszcze, że 12 czerwca 2010 firma obchodziła 20-lecie działalności.
G.C : Gratulacje z okazji pięknego jubileuszu. Państwo zmienili nazwę firmy kilka lat temu, prawda?
B.K: Nazwa Invado funkcjonuje od jesieni 2007. Wtedy to po raz pierwszy na targach Expo w Paryżu pokazaliśmy ekspozycję drzwi i nazwaliśmy ją Invado , z myślą o tym, że będziemy chcieli zmienić nazwę firmy właśnie na Invado. 28 sierpnia 2009 nastąpiła zmiana nazwy firmy z Przedsiębiorstwa Wielobranżowego Kosz Sp. z o.o. na Invado Sp. z o.o.
Zmianę nazwy poprzedziliśmy badaniami, które dowiodły , że będzie to dobrze kojarząca się nazwa, w szczególności na rynku drzwiowym.
Z łaciny „Invado” można tłumaczyć jako inwazję, wkraczanie. Nazwa naszej firmy ma również odniesienie do motta, które znajduje się pod naszym logiem ”Invado - otwieramy marzenia”.
G.C: Jak Państwo oceniacie siebie samych na tle innych, znaczących producentów drzwi w Polsce?

B.K: Kilka słów historii. Produkcję nowych drzwi rozpoczeliśmy w 2007, gdy opracowaliśmy własną technologię produkcji drzwi o nazwie Invado.
Technologia ta polega na oklejaniu okleinami dekoracyjnymi drzwi w ruchu ciągłym.
W 2007 złożyliśmy wniosek do Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej na opatentowanie tej technologii i jesienią 2009 roku otrzymaliśmy taki patent.
Wtedy byliśmy pierwsi i jedyni, którzy produkowali drzwi w tej technologii. Skutecznie wypełniliśmy lukę, którą zauważyliśmy na rynku. W obecnej chwili parę firm produkuje drzwi w tej technologii i tutaj należy zwrócić uwagę na to, że w naszym kraju problemem jest mało skuteczna ochrona praw autorskich.
G.C: Faktycznie ten problem dotyczy wielu dziedzin gospodarki. A czym charakteryzuje się Państwa technologia? Co jest dla nas, dla konsumentów, ważne?
B.K: Pierwszy zauważalny element tej technologii to różnorodność oklein, a główną cechą tej technologii jest oklejanie drzwi bez dodatkowego oklejania przylgi , czyli bocznych frezowań drzwi . W czasie eksploatacji drzwi często widzimy poodklejane krawędzie, a ta nasza innowacyjna technologia daje znacznie lepsze zabezpieczenie krawędzi. Łączenie jednej płaszczyzny z drugą płaszczyzną odbywa się w kącie wewnętrznym przylgi czyli dokładnie w przyldze, gdzie ingerencja (możliwość zniszczenia) przez człowieka jest bardzo znikoma.
G.C: Patrząc z perspektywy ostatnich 10 lat bardzo dynamicznego rozwoju w branży stolarki , czy inspirowała Pana któraś z istniejących już firm, tak na rynku w polskim jak i europejskim, czy cały czas podążacie własną drogą?
B.K: Jako pierw
si w Polsce opracowaliśmy tę
technologię i jeśli
chodzi o wzornictwo również staramy się nie bazować na rozwiązaniach
innych producentów. W naszej firmie są ludzie, którzy zajmują opracowywaniem nowych wzorów na co dzień, a w szczególności jest to nasz Dział Marketingu.
Myślę ,że jest to zauważalne również na Targach, gdzie, jak by nie było , nasza prezentacja wyróżnia się na tle innych producentów.
G.C: Oczywiście widać, że przywiązujecie Państwo ogromną wagę do detalu.
W produkcji drzwi bardzo dużą rolę odgrywają komponenty. Jak dobieracie sobie dostawców?
B.K: Mamy kilku wypróbowanych dostawców i zamawiamy u tych, z którymi ta współpraca układa się najlepiej.
Do czołowych dostawców np. płyt, należy Kronospan Szczecinek , poza tym kupujemy również płytę od hiszpańskiej grupy FINSA i Kronopol Żary. Z każdym z tych Partnerów, od których kupujemy, pracujemy tylko na bazie produktów pierwszej klasy.W razie jakichkolwiek ewentualnych reklamacji nie ma żadnych problemów , bo płyty zostały zakupione z atestami certyfikowanymi na daną klasę. Te i inne elmenty wpływają na wysoką jakość produktów, które wytwarzamy.
Jeżeli chodzi o lakiery, forniry, to wszystko opiera się na bazie historii ze wcześniejszej współpracy. Gdy pojawia się nowy dostawca, to oczywiście sprawdzamy produkt, który nam poleca do zastosowania. Musimy wiedzieć, co to jest za firma , żeby „nie świecić oczami” przed produkcją, gdy oczekujemy na dostawę, a ona nie dociera do nas na czas. Jesteśmy wymagający.
G.C: Wspomniał Pan o Dziale Marketingu, który w pewnym sensie wychodzi naprzeciw potrzebom konsumenta, a kto tak naprawdę podejmuje ostateczne
decyzje? Bo pomysłów na
pewno jest wiele…ktoś musi
powiedzieć: to będziemy produkować, to nam się podoba!B.K: Kierowniczka Działu Marketingu , to właśnie Ona, Pani Joanna Dec-Galuk wszystko analizuje i przygotowuje, a ostateczną wersję zatwierdza grupa osób z trzech działów: marketingu, produkcji i handlu, w której ja również się znajduję.
Ważne jest każde zdanie, lecz szczególną wagę przywiązujemy do zdania naszego Dyrektora Handlowego, który przed udzieleniem rekomendacji konsultuje się ze swoimi ludźmi.
Jego współpracownicy mają bezpośredni kontakt ze sprzedawcami i jeśli zauważą jakąś nową potrzebę na rynku, to przesyłają nam informację na ten temat. Na podstawie tych obserwacji, doświadczeń i analiz, staramy się stworzyć coś, co jest inne od produktów znajdujących się na rynku.
G.C. Pan jest Prezesem, kto jeszcze jest w Zarządzie firmy?
B.K: A moimi zastępcami są: moja małżonka, Joanna Kochel - Wiceprezes ds. Administracyjno-Kadrowych i Andrzej Majchrzak - Wiceprezes do Spraw Handlowych, kiedyś związany ze spółką Lentex.
G.C: Aby być producentem drzwi z prawdziwego zdarzenia, trzeba często zainwestować nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Jak Pan uważa, czy jest jeszcze miejsce dla nowych firm w branży stolarki drzwiowej, czy te firmy już istniejące powinny się coraz bardziej modernizować?
B.K: Uważam, że firmy, znajdujące się już na rynku, wypracowują tym samym kapitał ,który pozwala na rozwój. Czy na rynku jest miejsce dla nowych firm? Jeśli już, to pewnie nie w tej skali co te 5 czołowych firm krajowych, ponieważ trzeba zainwestować bardzo dużą ilość pieniędzy w nowoczesne technologie. My ciągu dwóch lat 2008 i 2009 zainwestowaliśmy 26 mln złotych, oprócz tych kilkudziesięciu, które już były zainwestowane.
W związku z tym dla człowieka, który ma pomysł i chciałby się zająć produkcją drzwi mało prawdopodobne jest zdobycie takiego kapitału, który można byłoby zainwestować w nową fabrykę.
G.C: Należał Pan kiedyś do Związku „Polskie Okna i drzwi”, w którym miałem przyjemność być dyrektorem. Organizacje tego typu skupiają kilkudziesięciu , stu kilkudziesięciu Członków a podmiotów w Polsce w branży stolarki jest kilka tysięcy. Czy tego typu organizacje mogą zmienić branżę, są chyba potrzebne?
B.K: Myślę, że to ma rację bytu i takie organizacje są potrzebne , chociażby dlatego, że w instytucjach rządowych zdecydowanie łatwiej jest zabiegać o pewne rzeczy raczej grupowo w sposób zorganizowany niż w pojedynkę.
DamRobert Klos z Forum Branżowego, inicjator Programu Forum 100, wykonuje dobrą robotę dla naszej branży.
Podjął próbę tworzenia analiz rynkowych, które może nie są jeszcze w 100% dokładne, ale myślę, że z czasem sami zainteresowani dojdą do tego, że jeśli będą podawać informacje prawdziwe to otrzymają większe korzyści z tych analiz, które tworzy Pan Robert.
G.C: Jest to bardzo pozytywne działanie dla branży. A jak Pan uważa, czy jest szansa, żeby firmy produkujące okna i drzwi nie tylko produkowały zgodnie z istniejącymi normami bo to jest obowiązek prawny, ale również poddawały się weryfikacji konsumenckiej? Nie przez przypadek o tym mówię, Infookno jest organizatorem programu „VIP Najlepsze Okna i Drzwi” a ostatnio stworzyliśmy również program weryfikacji punktów sprzedaży.
Promujemy różnego rodzaju działania pro-konsumenckie, żeby klient wiedział , że wybierając dobrą firmę, wybiera dobrą stolarkę u sprawdzonego sprzedawcy, nie wspominając dobrego montażu. Jakie
jest
Pana zdanie na ten temat?B.K: Zgodzę się z tym, że każdy szanujący się producent powinien mieć zweryfikowaną sieć sprzedaży i pewnie ma wyspecjalizowaną grupę monterów, którzy posiadają, tak jak i u nas w firmie, certyfikaty szkoleniowe uprawniające do montowania drzwi .
To wszystko zmierza w tym kierunku, żeby odbiorca końcowy był zadowolony i z produktu, i z montażu. Klient chce mieć piękne drzwi, a na montażu znać się nie musi, monter ma przyjść , zamontować, posprzątać po swojej pracy i powiedzieć: „dziękuję- wykonałem swoją pracę, proszę sprawdzić, tutaj mam protokół odbioru – proszę podpisać – dziękuję i polecam się”.
G.C: Jak Pan patrzy z perspektywy czasu, to co Pan uważa za największy sukces firmy Invado?
B.K: Sukcesów jest wiele, ale na ten końcowy składa się w dużym stopniu to, że podjęliśmy produkcję ościeżnic do drzwi. Wtedy jeszcze nie produkowaliśmy drzwi, ale zdawaliśmy sobie sprawę, że to wkrótce nastąpi.
Wiedzieliśmy, że nasi odbiorcy, którzy produkowali drzwi a nie produkowali ościeżnic, będą zmierzali do uruchomienia własnej produkcji ościeżnic.
My właśnie podjęliśmy produkcję ościeżnic a następnie produkcję drzwi i myślę, że to była taka ważna, strategiczna decyzja dotycząca rozwoju firmy. Wprowadziło to nas na tory nowej technologii i uważam, że to właśnie dzięki temu jesteśmy znani nie tylko w kraju, ale i za granicą.
G.C: Wiem, że Państwo sporo eksportujecie, a eksport w ostatnim roku, dwóch, bardzo się opłaca. Czy on też napędza rozwój firmy?
B.K: Eksport stanowi w
naszej firmie około 40%, cieszymy się, że takowy mamy i nadal pracujemy
nad tym, żeby go powiększać. G.C: Jak wygląda eksport? Jest to dystrybucja bezpośrednia czy pośrednia? Dostarczacie Państwo towar do hurtowników czy macie również swoje salony sprzedaży, oczywiście poza Polską?
B.K: Nie mamy swoim punktów sprzedaży za granicą, ale mamy stałych odbiorców, którzy na rynkach eksportowych mają własne sieci.
G.C: Mamy okres świąteczny, to może zapytam o coś lżejszego. Jak Pan spędza Nowy Rok? Jakie ma Pan hobby?
B.K: Zdecydowanie narty! Mój zięć jest Niemcem , więc okres świąteczny pewnie spędzę w Monachium u córki, natomiast okres noworoczny na nartach z zięciem. Córka nie jeździ ze względu na to, że zajmuje się dzieckiem.
G.C: Jak Pan myśli, czy można wybrać jedną firmę, najlepszą w branży stolarki w Polsce?
B.K: Nie chciałbym nikogo obrazić z konkurencji, ale myślę, że czołówkę stanowią dwie firmy:
Porta i Pol-Skone, chociaż firma DRE jest również bardzo dobrze zarządzana.
G.C: Jak już wspomniałem jesteśmy organizatorami programu „VIP – Najlepsze okna i drzwi” i
w przypadku drzwi wewnętrznych mamy pewien problem. Chcielibyśmy dodać tę kategorię: drzwi wewnętrzne. Są już oczywiście okna, okna dachowe, są bramy garażowe, drzwi zewnętrzne w tym drzwi antywłamaniowe, nie ma drzwi wewnętrznych. Jak Pan uważa, co mogłoby być takim wyznacznikiem jakości drzwi wewnętrznych, coś mierzalnego, jakieś parametry?
B.K: Najprostszym wskaźnikiem byłaby ilość sprzedanych drzwi danego producenta a to jest raczej trudne do zweryfikowania. W drzwiach wewnętrznych decydującym czynnikiem powinno być wzornictwo i jakość wykonania.
G.C: Wzornictwo jest bardzo subiektywną oceną , a czy udzielana gwarancja na drzwi może być takim elementem?
B.K: Gwarancja może być takim elementem, ponieważ producent bierze wtedy odpowiedzialność za poprawność wykonania takiego produktu.
G.C: Formalnie w drzwiach wewnętrznych główną rolę odgrywają Aprobaty Techniczne, jak Państwo
sobie z tym radzicie?B.K: Na każdy produkt, który wypuszczamy na rynek posiadamy Aprobatę Techniczną.
Należy podkreślić, że firma Invado posiada Aprobaty na drzwi o zwiększonej odporności ogniowej, drzwi dymoszczelne i dźwiękoszczelne. Z żadną z tych Aprobat, czy jeśli chodzi o drzwi techniczne czy zwykłe, nie mieliśmy najmniejszego problemu. Jeśli drzwi są poprawnie wykonane, zgodnie ze sztuką stolarską, to nie ma problemów z ich otrzymaniem.
G.C. To świetnie, właśnie któreś z tych drzwi mogłoby uczestniczyć w naszym konkursie, ponieważ są to parametry i mierzalne, i porównywalne z innymi drzwiami na rynku
G.C: Jesteście Państwo producentem drzwi wewnętrznych czy planujecie również produkcję drzwi zewnętrznych?
B.K: Pewne działania wymusza na nas rynek. Inwestycje, które są przewidziane na przyszły rok nie wykluczają uruchomienia takiej produkcji .
G.C: Chciałbym podsumować nasz wywiad w kilku zdaniach. Zasadnicze pytanie brzmi: dlaczego Klient powinien wziąć pod uwagę ofertę firmy Invado?
B.K: Ponieważ
produkujemy drzwi w najnowszej technologii. Drzwi , które dobrze się
sprawdzają przy częstej eksploatacji .Wspominałem o klejeniu krawędzi i o odporności na odklejenie się krawędzi przylgi, następnym punktem jest wzornictwo drzwi i serwis, który robi wszystko, żeby dobrze obsługiwać Klientów.
G.C: Ile jest Państwa punktów sprzedaży w całej Polsce?
B.K: Jest ich ponad 300, jednak nie są one równo rozmieszczone w całym kraju.
Są miejsca z niewielką ilością punktów sprzedaży, a są takie województwa, gdzie tych punktów sprzedaży jest dużo. Myślę również, że nie ma kraju w Europie, do którego nie eksportowalibyśmy drzwi. Jesteśmy chyba wszędzie, to nas cieszy.
G.C: Gdyby miał Pan krótko ująć, w kilku słowach, czym jest firma Invado?
B.K: W naszej firmie produkcja drzwi odbywa się na maszynach najnowszej generacji, bardzo dbamy o pracowników i o standardy produkcyjne. Staramy się produkować drzwi w stylistyce wyróżniającej się estetyką „wpadającą w oko” odbiorcy i myślę, że zwracamy na siebie uwagę tym, że bardzo szanujemy każdego Klienta, wielu z nich rekomenduje nasze drzwi kolejnym Klientom.
Grzegorz Cendrowski. Bardzo pięknie dziękuję za gościnę u Państwa, za wywiad i życzę wspaniałego roku 2011.
www.infookno.pl „wszystko co musisz wiedzieć o oknach, drzwiach…i nie tylko”
